Kontakty szefa Forum w Davos z Epsteinem. Jest śledztwo
Rada nadzorcza Światowego Forum Ekonomicznego rozpoczęła własne śledztwo w sprawie kontaktów prezesa organizacji, Borge Brenda, z finansistą i przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem.
Śledztwo zostało wszczęte po tym, jak amerykański departament sprawiedliwości udostępnił 3 mln akt ze sprawy Epsteina. Z dokumentów wynika, że Brende uczestniczył w trzech biznesowych kolacjach z Epsteinem, a także kontaktował się z nim mailowo i poprzez wymianę SMS.
"W świetle tych kontaktów rada nadzorcza zwróciła się do komitetu audytu o zbadanie sprawy, a ten podjął decyzję o wszczęciu niezależnego śledztwa" – przekazano w oświadczeniu Forum. Jak podkreślono, decyzja ma potwierdzać przywiązanie do transparentności oraz troskę o zachowanie integralności organizacji.
Brende zapewnia, że kontakty były formalne
Sam Brende, stojący na czele ŚFE od 2017 roku, zadeklarował pełną współpracę i poparcie dla dochodzenia, które, jak podkreślono, zainicjował osobiście.
W wydanym oświadczeniu wyjaśnił, że po raz pierwszy spotkał Epsteina w 2018 roku podczas kolacji w Nowym Jorku, na którą zaprosił go były norweski wicepremier Terje Rod-Larsen. Rok później miał uczestniczyć w jeszcze dwóch podobnych spotkaniach z udziałem dyplomatów i liderów biznesu. Jak zaznaczył, poza tymi kolacjami oraz "kilkoma e-mailami i esemesami" nie było innych kontaktów. "Byłem całkowicie nieświadomy przeszłości Epsteina i jego działalności przestępczej" – zaznaczył Brende i dodał, że żałuje, iż przed spotkaniami nie sprawdził go dokładniej.
Światowe Forum Ekonomiczne poinformowało, że Brende będzie nadal pełnił funkcję prezesa organizacji w trakcie trwania niezależnego dochodzenia.
We wtorek premier Donald Tusk zapowiedział powołanie specjalnego zespołu po tym, jak Waszyngton ujawnił 3 mln akt z tze. afery Epsteina. Zespołem do analizy polskich wątków w ujawnionych aktach z procesu Epsteina pokieruje minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.